Szybkość to jeden z tych tematów, który brzmi technicznie, ale tak naprawdę nim nie jest. Chodzi głównie o szacunek dla czasu klienta i jego transferu. Jeśli Twojej stronie zajmuje siedem sekund pokazanie głównej treści, straciłeś mniej więcej połowę odwiedzających, zanim w ogóle przeczytali słowo — i Google też to zauważyło. Oto, co naprawdę ma znaczenie, prostym językiem.
Liczby, którymi mierzy Google
Google mierzy trzy rzeczy, nazywane Core Web Vitals, na każdej stronie. Progi „dobrego" wyniku to:
- LCP (Largest Contentful Paint) — poniżej 2,5 sekundy. To moment, w którym największy widoczny element strony (zwykle zdjęcie hero lub nagłówek) jest w pełni załadowany.
- INP (Interaction to Next Paint) — poniżej 200 milisekund. Czas od dotknięcia do faktycznej reakcji strony.
- CLS (Cumulative Layout Shift) — poniżej 0,1. Jak bardzo strona przeskakuje podczas ładowania. Zwykle winne są banery i wolno ładujące się fonty.
Swoje wyniki sprawdzisz za darmo na PageSpeed Insights. Sprawdź stronę główną w zakładce mobilnej. Jeśli masz „dobrze" we wszystkich trzech, jesteś przed większością lokalnej konkurencji.
Dlaczego trzy sekundy są prawdziwym wskaźnikiem
Progi Google to dobry punkt wyjścia, ale ten ludzki jest prostszy. Około trzeciej sekundy klienci na telefonach zaczynają zamykać stronę. Badania mówią o wzroście współczynnika odrzuceń mniej więcej o 30% za każdą sekundę powyżej trzech. Dla małej firmy z 500 odwiedzin miesięcznie różnica między ładowaniem 2-sekundowym a 6-sekundowym to różnica między dwoma zapytaniami tygodniowo a ledwie jednym.
Szybkość nie jest funkcją premium. Dla małej firmy każda dodatkowa sekunda ładowania to mierzalny procent klientów, którzy odchodzą.
Co naprawdę spowalnia strony
Olbrzymie zdjęcia
Zdecydowanie najczęstszy winowajca. Pojedyncze zdjęcie z aparatu telefonu często waży 4–5 MB; zwykle możesz serwować to samo zdjęcie w 200–300 KB i żadne ludzkie oko nie wyłapie różnicy. Nowoczesne formaty (WebP, AVIF) są jeszcze mniejsze. Jeśli używasz WordPressa albo Wixa, poszukaj wtyczki do kompresji obrazów albo wbudowanego przełącznika optymalizacji i włącz go.
Ciężkie szablony i kreatory stron
Typowa strona Wix lub WordPress z popularnym szablonem dostarcza 600 KB do 2 MB JavaScriptu na każdej podstronie, w dużej mierze nieużywanego. To cena elastyczności generycznych szablonów. Ręcznie zbudowane strony statyczne mają zwykle 30–80 KB w sumie. Różnicę odczuwa się od razu na wolniejszych telefonach i wiejskim 4G.
Wtyczki i widgety czatu
Każda „przydatna" wtyczka — czat, baner cookies, karuzela opinii, piksel Facebooka, analityka, mapa cieplna — dodaje zwykle 50–200 KB i kilkaset milisekund. Większość stron małych firm ma od czterech do ośmiu wtyczek, których naprawdę nie potrzebują. Usunięcie ich to najtańsza praca nad wydajnością, jaką możesz wykonać.
Wolny hosting
Tani współdzielony hosting potrafi dodać pół sekundy do każdego żądania. Dla większości małych statycznych stron VPS za 4–8 funtów miesięcznie albo nawet darmowy hosting statyczny jest szybszy niż „zarządzany WordPress" za 15 funtów miesięcznie. Strona jest lżejsza, więc nie potrzebuje ciężkiego hosta.
Lista poprawek 80/20
Jeśli nie zrobisz nic innego, to w tej kolejności:
- Skompresuj zdjęcia. Cokolwiek powyżej 300 KB na stronie małej firmy jest za duże. Są darmowe narzędzia (Squoosh, TinyPNG), które robią to w sekundy.
- Usuń wtyczki, których aktywnie nie używasz. Jeśli nie pamiętasz, po co tam jest, skasuj.
- Zrezygnuj z tła wideo. Niemal zawsze daje więcej kosztu niż korzyści.
- Używaj systemowych fontów albo jednego self-hostowanego. Ładowanie trzech fontów Google po pięć grubości to cicha katastrofa dla wydajności.
- Lazy-loading dla zdjęć poniżej pierwszego ekranu. Jeden atrybut HTML (
loading="lazy") i gotowe.
Zwykle da się zejść z 6-sekundowej strony do 2-sekundowej w jedno popołudnie, bez zmiany jej wyglądu.
Kiedy szybkość nie jest Twoim prawdziwym problemem
Warto powiedzieć: szybka strona nie naprawi niejasnego przekazu, brakujących nazw obszarów ani schowanego numeru telefonu. Jeśli strona ładuje się w 1,5 sekundy, ale klienci i tak odchodzą, problem leży w tym, co strona mówi, a nie jak szybko to mówi. Szybkość jest czynnikiem higieny — koniecznym, ale niewystarczającym.
To powiedziawszy: wolna strona to gwarantowany wyciek, i zwykle najtańszy do zatkania. Zacznij od tego.
Jeśli chcesz, żebyśmy spojrzeli na Twoją stronę, przepuścimy ją przez PageSpeed, wymienimy trzy największe poprawki i powiemy, czy warto zrobić je samodzielnie, czy zlecić małą pracę. Napisz do nas — za rozmowę nie pobieramy opłat.