Przejdź się przez dziesięć małych stron elektryków lub hydraulików, a zobaczysz dziewięć tych samych zdjęć stockowych: mężczyzna w czystym kombinezonie z kartką, kobieta wskazująca na rozdzielnicę, schludna kuchnia z uśmiechniętą rodziną, para szczypców na blacie warsztatowym. Są tanie, są dostępne i niszczą zaufanie od pierwszego rzutu oka. Klient od razu widzi, że to nie Ty je zrobiłeś.

Dobra wiadomość: zastąpienie ich to najtańszy sposób, by poprawić skuteczność strony rzemieślnika. Nie potrzebujesz fotografa. Potrzebujesz telefonu, przyzwoitego światła naturalnego i dyscypliny, by w tym miesiącu zrobić dwadzieścia dodatkowych zdjęć i wybrać te najlepsze.

Oto pięć zdjęć, które musi mieć strona każdego rzemieślnika — w kolejności ważności.

1. Wyraźne zdjęcie Ciebie (lub Twojego zespołu)

Tego nie da się obejść. Klient wahający się przed zadzwonieniem do nieznajomego od razu czuje się pewniej, gdy widzi twarz. To nie musi być portret — kadr Ciebie na miejscu pracy, w roboczym ubraniu, podnoszącego głowę znad zlecenia, jest lepszy niż pozowane studyjne ujęcie.

  • Gdzie zrobić: w domu klienta w trakcie zlecenia (za zgodą), przy aucie lub na stanowisku w warsztacie. Unikaj selfie z ulicy i wyciętego zdjęcia z wakacji.
  • W co się ubrać: w to, w czym faktycznie pracujesz. Firmowa koszulka polo, jeśli masz; czysty kombinezon, jeśli nie. Klient nie szuka modela.
  • Światło: światło dzienne, w środku przy oknie albo na zewnątrz w cieniu. Lampa błyskowa telefonu — nie.

Jedno zdjęcie Ciebie na stronie głównej działa lepiej niż cała zakładka „O mnie" wypełniona akapitami.

2. Twoje auto firmowe

Auto z firmowym oklejeniem jest po Twojej twarzy drugim najbardziej rozpoznawalnym elementem firmy. Klienci, którzy widywali Twój samochód w okolicy, szybciej zaufają stronie, na której się on pojawia. Jeśli od pięciu lat jeździsz tym samym oklejonym busem po Oldham czy Rochdale, połowa potencjalnych klientów już Cię w połowie kojarzy.

  • Gdzie zrobić: przed lokalem, na osiedlowej ulicy, na zleceniu. Z boku, ujęcie pod kątem trzy czwarte, z widoczną nazwą firmy.
  • Czego unikać: zamkniętych tylnych drzwi. Bagażnika osobówki udającego „dostawczak". Wyraźnej tablicy rejestracyjnej, jeśli wolisz, by nie była online.

Jeśli nie masz firmowego auta — powiedzmy, jesteś jednoosobowym elektrykiem w małym Berlingo — to też w porządku. Szczerość czyta się lepiej niż zdjęcie stockowe cudzego białego dostawczaka.

Zadaniem strony rzemieślnika jest sprawić, by niepewny klient po raz pierwszy podniósł słuchawkę. Pięć prawdziwych zdjęć robi to lepiej niż pięćdziesiąt stockowych.

3. „Przed / po" prawdziwej pracy

Najmocniejszą pojedynczą treścią, jaką możesz umieścić na stronie rzemieślnika, jest zestawienie „przed i po" pracy, którą faktycznie wykonałeś. Stara, niechlujna rozdzielnica obok czystej, nowoczesnej. Sufit z plamami od wody obok naprawionego. Rozebrana kuchnia obok przerobionej i otynkowanej.

To zdjęcie, na które klienci patrzą najdłużej. Mówi im jednocześnie trzy rzeczy: robisz takie zlecenia, kończysz to, co zacząłeś, i zostawiasz porządek. Żaden akapit reklamowego tekstu nie udźwignie takiego ciężaru.

Schemat, który działa

Rób zdjęcie „przed" zanim zaczniesz pracę — za każdym razem, nawet gdy myślisz, że go nie wykorzystasz. Zdjęcie „po" zrób z mniej więcej tego samego ujęcia. Zbierz w ciągu kwartału małą bibliotekę 6–8 par; wybierz najlepsze 3 na stronę.

4. Ręce w pracy

Zbliżenie Twoich rąk wykonujących właściwą pracę. Ściąganie izolacji z przewodu. Trzymanie testera przy gniazdku. Przeciąganie peszla przez ścianę. Dokręcanie puszki połączeniowej. Zdjęcie nie pokazuje twarzy, miejsca ani klienta — tylko fachowość.

To przydatne zdjęcie, bo trudno je naprawdę podrobić zdjęciem stockowym. Generyczne stockowe zbliżenia zawsze wyglądają na pozowane; prawdziwe wygląda jak praca. Wypełnia też wizualną lukę na stronie usług, gdzie inaczej trzeba by użyć generycznej ikonki.

Jak je zrobić

Poproś żonę / kumpla / ucznia, żeby zrobił zdjęcie, kiedy Ty pracujesz dalej. Trzy ujęcia: z góry nad rękami, od przodu i szersze pokazujące przedramiona i narzędzia. Jedno z trzech będzie do wykorzystania. Nie pozuj — pracuj normalnie.

5. Plac, lokal lub warsztat

Zdjęcie miejsca, w którym pracujesz, nawet jeśli „miejsce, w którym pracujesz" to kabina Twojego auta albo róg wynajmowanego lokalu. Klient, który chce poczuć, że to „prawdziwa firma", szuka oznak stałości — a oznaki stałości są fizyczne.

Dla samozatrudnionego bez własnego lokalu może to być:

  • Tył auta załadowany narzędziami, otwarte szuflady, porządek.
  • Domowy stół warsztatowy z trwającą pracą.
  • Ściana w garażu z równo poukładanym zapasem materiałów.

Nie chodzi o skalę. Chodzi o to, że „ta osoba traktuje pracę poważnie". Schludne auto z każdą rzeczą na swoim miejscu mówi klientowi więcej o tym, jak potraktujesz jego dom, niż jakiekolwiek zdanie o „profesjonalizmie, rzetelności i sympatii".

A co z samą stroną?

Jeśli zrobiłeś pięć zdjęć powyżej, na stronie wystarczą Ci w rozmiarze małym lub średnim. Nie rozdmuchuj ich do banerów na pełny ekran — zdjęcia z telefonu szybko pikselują. Galeria o szerokości 1200 px w zupełności wystarczy; cokolwiek powyżej 2000 px na stronie małej firmy to zmarnowane łącze.

Skompresuj je przed wgraniem. Zdjęcie 4 MB z telefonu wygląda dla oka klienta tak samo jak wersja 250 KB po optymalizacji, a różnica w czasie wczytywania jest wyraźna. Większość audytowanych przez nas stron rzemieślniczych jest wolna wyłącznie dlatego, że właściciel wgrał zdjęcia prosto z telefonu, bez kompresji.

30-dniowy plan zdjęciowy

Wyznacz sobie mały cel. W ciągu najbliższych 30 dni:

  1. Tydzień 1: zrób zdjęcie siebie — przy najbliższym przyzwoitym zleceniu.
  2. Tydzień 2: sfotografuj raz, porządnie, swoje auto.
  3. Tydzień 3: pamiętaj, by robić zdjęcia „przed" na początku każdego zlecenia. Pod koniec tygodnia będziesz miał 3–4 kandydujące pary.
  4. Tydzień 4: poproś kogoś, by zrobił 6–8 zdjęć rąk przy pracy z dwóch zleceń. Wybierz trzy.

Pod koniec miesiąca masz pięć zdjęć, które musi mieć strona każdego rzemieślnika, i mały zapas, by podmienić go przy okazji odświeżenia strony albo aktualizacji Wizytówki Google. Koszt całkowity: zero. Czas całkowity: około godziny, rozłożonej na miesiąc.

Jeśli chciałbyś drugą opinię na temat zdjęć, które już masz — co zostawić, co zrobić ponownie — napisz do nas. Robimy to dla stron rzemieślniczych w całym North West, a rozmowa nic nie kosztuje.